Obroże elektryczne część 2

Elektroniczne obroże treningowe i ich miejsce w nowoczesnym szkoleniu psów cz. II SKRÓT

Trening = nauka
Jeśli szkolenie równa się uczenie, w jaki sposób uczą się psy? Psy, w przeciwieństwie do ludzi, nie mają zdolności abstrakcyjnego myślenia. Po prostu nie potrafią sobie wyobrazić. Oznacza to, że wszystko, czego się uczą, uczy się na podstawie bezpośredniego doświadczenia. Istnieje wiele sposobów uczenia się. Opiszę jednak tylko te dwa, które są najbardziej istotne z punktu widzenia naszego tematu. Są to „warunkowanie klasyczne” i „warunkowanie instrumentalne”. Obie te sposoby należą do tak zwanych form uczenia się „asocjacyjnego”. Oznacza to, że podczas uczenia się dochodzi do asocjacji lub połączenia.

W klasycznym uwarunkowaniu (według I. Pavlova) dochodzi do połączenia między dwoma bodźcami i reakcjami organizmu.
Jest to pasywny sposób uczenia się. Połączenie bodźców warunkowych i bezwarunkowych wynika z otoczenia. Nauczona reakcja pojawia się automatycznie. Rezultatem nie jest nowe zachowanie, tylko warunkowa reakcja na dany bodziec. Typowym przykładem takiego uczenia się jest reakcja psa na kliknięcie. Jeśli nauczymy psa, że po kliknięciu (dźwięku klikera) w ciągu dwóch sekund (obecne źródła mówią, że idealny czas to 1,6 sekundy) dostaje kawałek jedzenia, te dwa bodźce połączą się. Tworzona jest wtedy tak zwana reakcja warunkowa (wyuczona). Organizm psa reaguje na dźwięk kliknięcia, tak samo jakby fizycznie dostał jedzenie.

Warunkowanie instrumentalne
Warunkowanie instrumentalne, można by też powiedzieć metoda „prób i błędów”, jest aktywnym sposobem uczenia się, w którym (według B. F. Skinnera, 1938) dochodzi do połączenia pomiędzy zachowaniem osobnika a jego wynikiem, konsekwencją. Te konsekwencje (doświadczenia) mogą być pozytywne lub negatywne. Wynikiem jest nowe zachowanie

Co to oznacza w praktyce?
Jeśli pies robi coś samodzielnie lub dzięki naszemu działaniu a wynikiem będzie przyjemne doświadczenie, zwiększa się  prawdopodobieństwo częstszego powtarzania tego zachowania. Mówimy, że zachowanie dostało się do jego „repertuaru”. Pies doszedł
do wniosku, że to zachowanie w prosty sposób prowadzi do przyjemnego doznania – nagrody.
Przykład: pies spojrzał na właściciela, zyskał jego uwagę i dostał kawałek jedzenia.
Wynik: pies będzie chciał częściej patrzeć na swojego właściciela.
Odwrotnie, jeśli pies coś robi co prowadzi do nieprzyjemnego doświadczenia prawdopodobnie nie będzie chciał więcej powtórzyć tego zachowania. Będzie go unikał.
Przykład: pies pobiegł po innego psa, nie zareagował na przywołanie. Po chwili wrócił do właściciela ale ten go ukarał.
Wynik: pies nie będzie chciał wracać, zwłaszcza jeśli właściciel jest zdenerwowany.

VIDEO: Animal Training Academy
Według B. F. Skinner proces ten nazywamy „modelem behawioralnym”, A-B-C.
Na początku zawsze pojawia się jakiś bodziec (Antenendent), na który pies reaguje przypadkowym zachowaniem (Behavior). To zachowanie natomiast powoduje określone konsekwencje – doświadczenie (Consequens). I w zależności od tego, jakie są to „konsekwencje”, jakie się dla niego okazują, pies podejmie decyzję w przyszłości w podobnej sytuacji. Powtórzy to zachowanie albo będzie go unikał.


Jak to wygląda w praktyce?
To, co może być nieco mylące, to słowa „pozytywne” i „negatywne”. Nie oznacza to, jak na pierwszy rzut oka może się wydawać, które doświadczenie jest lepsze dla psa, a które nie. W ten sposób B. F. Skinner wskazał, kiedy dodajemy coś do sytuacji (+, pozytywne) i
kiedy coś z niej zabieramy (-, negatywne). Aby poprawnie zrozumieć i stosować ten sposób nauki ważny jest inny fakt. Chodzi o to, czy zachowanie zostało „wzmocnione” (nagrodzone) czy ukarane. Ponieważ jeśli chcemy, aby pies powtarzał jakieś zachowanie,
musimy je wzmocnić. W przeciwnym wypadku, jeśli chcemy, aby pies czegoś nie robił, powinno to prowadzić do kary. Dla psa są to jasne informacje.

Wzmocnienie – nagroda = właściwa droga, przyjemne odczucia, „RÓB TO”
Kara = zła droga, nieprzyjemne odczucia, „NIE RÓB TEGO”

Krótko o tym, kim jest pies, jak się uczy, jaka jest rola nas ludzi, w naszych wspólnych relacjach. Jakie są nasze obowiązki wobec nich. O tym wszystkim moglibyśmy rozmawiać godzinami. Ale niestety nie ma na to miejsca. Pewnie się cały czas zastanawiasz, co to, o czym do tej pory napisałem, ma wspólnego z obrożami elektrycznymi? Moim zdaniem wszystko!
Ponieważ jeśli mówimy o różnych metodach szkoleniowych, różnych podejściach i narzędziach, mówimy o „treningu”. A jeśli chcemy właściwie trenować, niezbędna jest znajomość powyższych informacji.
Artykuł pochodzi ze strony e.Canis.cz
Link do artykułu:
https://www.ecanis.cz/clanky/elektronicke-vycvikove-obojky-a-jejich-misto-v-modernim-treninku-psu-ii-dil_1092.html?pid=75